W potocznym rozumieniu wyjście z uzależnienia od narkotyków często sprowadza się do jednego celu: przestać brać. Choć abstynencja jest niezbędnym elementem zdrowienia, sama w sobie rzadko wystarcza, by utrzymać trwałą zmianę. Współczesna psychologia uzależnień podkreśla, że kluczową rolę odgrywa praca nad emocjami, schematami myślenia i sposobami radzenia sobie z trudnościami.
Dlaczego tak się dzieje? I dlaczego osoby, które skupiają się wyłącznie na odstawieniu substancji, często wracają do nałogu?
Uzależnienie to nie tylko substancja
Narkotyki są narzędziem, a nie źródłem problemu. Choć wpływają na biologię mózgu i wywołują silne mechanizmy nagrody, bardzo często pełnią także funkcję regulowania emocji.
Osoby uzależnione mogą używać substancji, aby:
- redukować stres i napięcie,
- tłumić trudne emocje,
- uciekać od poczucia pustki lub samotności,
- zwiększać pewność siebie w sytuacjach społecznych,
- radzić sobie z traumą lub nieprzepracowanymi doświadczeniami.
Jeśli te potrzeby emocjonalne nie zostaną zaopiekowane, sama abstynencja nie eliminuje przyczyn sięgania po narkotyki.
Dlaczego sama abstynencja często nie wystarcza?
Odstawienie substancji zmienia zachowanie, ale nie zawsze zmienia sposób przeżywania świata. Wiele osób doświadcza po detoksie tzw. „emocjonalnej pustki” – nagłego kontaktu z uczuciami, które wcześniej były tłumione przez substancję.
Bez narzędzi do radzenia sobie z emocjami mogą pojawić się:
- silne wahania nastroju,
- impulsywność,
- poczucie bezradności,
- trudności w relacjach,
- wzrost napięcia psychicznego.
To właśnie wtedy ryzyko nawrotu jest szczególnie wysokie. Substancja była wcześniej szybkim sposobem regulacji emocji – bez jej zastąpienia zdrowymi strategiami powrót do starych schematów staje się bardziej prawdopodobny.
Emocje jako fundament uzależnienia
Badania i praktyka terapeutyczna pokazują, że wiele uzależnień ma związek z trudnościami w rozpoznawaniu i wyrażaniu emocji. Często pojawiają się:
- problemy z regulacją stresu,
- unikanie konfrontacji z trudnymi uczuciami,
- skłonność do tłumienia emocji,
- niska tolerancja na frustrację.
Narkotyki mogą chwilowo zmieniać sposób przeżywania emocji – uspokajać, pobudzać, odcinać od rzeczywistości lub wzmacniać poczucie kontroli. Jednak nie uczą, jak radzić sobie z emocjami w dłuższej perspektywie.
Na czym polega praca nad emocjami w terapii uzależnień?
Proces terapeutyczny koncentruje się na rozwijaniu nowych kompetencji emocjonalnych i psychologicznych. Może obejmować m.in.:
Nauka rozpoznawania emocji
Dla wielu osób zaskoczeniem jest odkrycie, że trudności wynikają nie z „złych decyzji”, ale z braku kontaktu z własnymi uczuciami. Terapia pomaga nazywać emocje i rozumieć ich źródła.
Budowanie zdrowych strategii regulacji
Zamiast sięgania po substancję pacjent uczy się innych sposobów radzenia sobie, takich jak:
- techniki relaksacyjne,
- aktywność fizyczna,
- świadome oddychanie,
- zmiana wzorców myślenia.
Praca nad schematami i przekonaniami
Uzależnieniu często towarzyszą głęboko zakorzenione przekonania, np. „nie poradzę sobie”, „muszę coś wziąć, żeby się uspokoić”. Terapia pomaga je rozpoznawać i stopniowo zmieniać.
Odbudowa relacji
Relacje społeczne są silnie powiązane z emocjami. Nauka zdrowej komunikacji i stawiania granic zwiększa stabilność emocjonalną.
Dlaczego emocje są kluczem do trwałej zmiany?
Trwałe zdrowienie polega nie tylko na unikaniu substancji, ale na stworzeniu życia, w którym narkotyki przestają być potrzebne jako sposób radzenia sobie z rzeczywistością.
Osoba, która:
- rozumie swoje emocje,
- potrafi je regulować,
- zna swoje potrzeby,
- ma dostęp do wsparcia,
znacznie rzadziej wraca do starych schematów.
Rola profesjonalnej terapii w procesie zdrowienia
Samodzielne próby utrzymania abstynencji bywają bardzo trudne, szczególnie gdy problem ma głębsze podłoże emocjonalne. Kompleksowa terapia pomaga połączyć pracę nad zachowaniami z rozwojem kompetencji emocjonalnych i psychologicznych.
Właśnie dlatego skuteczna terapia narkomanii skupia się nie tylko na odstawieniu substancji, ale przede wszystkim na zrozumieniu siebie i zmianie sposobu funkcjonowania na poziomie emocji, relacji i codziennych wyborów.
Artykuł sponsorowany