Jak wymyśliłam zupę z białej rzodkwi

Moja historia powstawia zupy z białej rzodkwi.

Jest pochmurna jesienna niedziela. Dzień, w którym czyszczę lodówkę i ustalam jadłospis na przyszły tydzień.

Na paterze z warzywami mam lekko zwiędniętą białą rzodkiew. Zastanawiam się co z niej zrobić, odpalam internet a tam same propozycje na sałatki. Jakoś tak mam, że zwiędnięte warzywo nie zachęca mnie do zjedzenia go w formie sałatki.

Pierwotny plan? Zupa paprykowo- pomidorowa

Ponieważ w planach mam zrobić zupę paprykowo-pomidorową, pomyślałam, że spróbuję zrobić ją trochę po swojemu i dodam do niej tej rzodkwi. Zaraz po blendowaniu miałam dodawać pokrojone pomidory i paprykę. Jednak spróbowałam zupy i okazało się, że była pyszna! Uznałam dodawanie przygotowanej papryki i pomidora jako profanację. Dodałam tylko ziemniaki.
W taki oto spontaniczny sposób powstała nowa zimowa zupa. Moja ulubiona.

A z pomidorów i papryki mąż zrobił surówkę 🙂

Składniki na zupę z białej rzodkwi:

1 średniej wielkości cebula
12 cm białej rzodkwi
2 ząbki czosnku
4 plasterki ostrej marynowanej papryki
1 mały ogórek kiszony
1 litr bulionu
2 średnie ziemniaki
garść natki pietruszki
¼ kostki masła
sól, pieprz


Przygotowanie zupy z białej rzodkwi:

Wybieram garnek z nieprzywierającą powierzchnią (w tym garnku łatwiej jest zeszklić cebulę, ale pewnie i w innym garnku też wyjdzie) i 20 cm średnicy.

Kroję w małą kostkę białą rzodkiew, cebulę, czosnek, paprykę ostrą marynowaną i ogórka kiszonego.
Rozpuszczam masło, zanim rozpuści się całkowicie wrzucam pół garści natki pietruszki. Gdy masło z pietruszką będzie gorące wrzucam uprzednio pokrojone warzywa. Posypuję solą smażone warzywa aby się nie spaliły a zeszkliły. Gdy warzywa są już zeszklone (cebula stała się taka lekko przezroczysta) dolewam bulion i czekam aż się całość zagotuje. W tym czasie obieram ziemniaki i kroję je w kostkę. Gdy zupa się gotuję delikatnie rozdrabniam ją blenderem ręcznym. Nie ma to być zupa krem tylko z rzodkiewki mają się zrobić takie małe kawałeczki wielkości ziaren kaszy w krupniku, a sama w sobie zupa delikatnie się zagęści.
Po blendowaniu dokładam w kostkę pokrojone ziemniaki i gotuje jeszcze 20 minut.
Na 5 minut przed końcem gotowania dodaję pozostałą garść pietruszki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

0