Decyzja o rozpoczęciu leczenia uzależnienia to jeden z najtrudniejszych, ale jednocześnie najważniejszych momentów w życiu osoby zmagającej się z nałogiem. Choć wiele osób przez długi czas rozważa terapię, to właśnie pierwsze dni po jej rozpoczęciu budzą najwięcej obaw. Niepewność, lęk przed nieznanym, pytania o to, jak będzie wyglądała codzienność, rozmowy z terapeutami i kontakt z innymi pacjentami – wszystko to potrafi skutecznie paraliżować.
Tymczasem początek terapii, choć emocjonalnie intensywny, jest ściśle zaplanowanym i bezpiecznym procesem, którego celem jest stopniowe wprowadzenie w leczenie, a nie konfrontacja ponad siły. Wiedza o tym, czego można się spodziewać, często pomaga obniżyć napięcie i ułatwia pierwszy krok.
Emocje na starcie – to zupełnie normalne
Pierwsze dni terapii niemal zawsze wiążą się z dużym ładunkiem emocjonalnym. Najczęściej pojawiają się:
- lęk przed oceną,
- wstyd i poczucie porażki,
- niepewność co do własnej decyzji,
- napięcie związane z nowym otoczeniem,
- obawa przed rozmową o sobie.
Warto wiedzieć, że te emocje są naturalną reakcją, a nie sygnałem, że terapia jest błędem. Osoby rozpoczynające leczenie często po raz pierwszy od dawna przestają uciekać w nałóg i zaczynają konfrontować się z rzeczywistością – to wymaga czasu i wsparcia.
Pierwszy kontakt z zespołem terapeutycznym
Jednym z kluczowych elementów pierwszych dni jest rozmowa wstępna z terapeutą lub terapeutami. Jej celem nie jest ocenianie ani przesłuchiwanie, lecz:
- poznanie historii uzależnienia,
- zrozumienie aktualnej sytuacji życiowej,
- określenie potrzeb i możliwości pacjenta,
- zaplanowanie dalszych kroków terapii.
To moment, w którym wiele osób po raz pierwszy doświadcza rozmowy bez presji, moralizowania czy straszenia konsekwencjami. Terapeuta nie oczekuje „idealnych odpowiedzi” – liczy się szczerość na miarę aktualnych możliwości.
Stabilizacja i odzyskiwanie równowagi
W początkowym etapie leczenia ogromny nacisk kładzie się na stabilizację psychiczną i fizyczną. Organizm i psychika osoby uzależnionej często są w stanie przewlekłego napięcia, dlatego pierwsze dni mają pomóc:
- uspokoić emocje,
- uporządkować rytm dnia,
- przywrócić podstawowe poczucie bezpieczeństwa,
- wyjść z trybu ciągłego reagowania kryzysowego.
Nie jest to czas na głębokie analizy czy intensywną pracę nad traumami. Priorytetem jest stworzenie warunków, w których dalsza terapia w ogóle będzie możliwa.
Plan dnia – struktura zamiast chaosu
Jedną z rzeczy, które najbardziej zaskakują osoby rozpoczynające terapię, jest jasna struktura dnia. Regularne pory posiłków, zajęć terapeutycznych, odpoczynku i snu pomagają:
- obniżyć poziom stresu,
- odzyskać poczucie przewidywalności,
- ograniczyć impulsywność,
- nauczyć się funkcjonowania bez nałogu jako regulatora dnia.
Dla wielu pacjentów to pierwszy moment od dawna, gdy dzień nie jest podporządkowany używce czy destrukcyjnemu zachowaniu.
Pierwsze spotkania grupowe – obawy i rzeczywistość
Terapia grupowa często budzi największy lęk. Obawa przed mówieniem o sobie przy obcych osobach, porównywaniem się czy byciem ocenionym jest bardzo powszechna. W praktyce jednak pierwsze spotkania grupowe są:
- wprowadzające,
- spokojne,
- nastawione na poczucie bezpieczeństwa,
- prowadzone według jasno określonych zasad.
Wielu pacjentów szybko odkrywa, że nie są jedyni ze swoim problemem, a historie innych osób przynoszą ulgę i poczucie zrozumienia. Nie ma obowiązku natychmiastowego otwierania się – tempo zawsze dostosowane jest do możliwości uczestnika.
Głód, wątpliwości i huśtawka nastroju
Pierwsze dni terapii to także czas, w którym mogą pojawić się:
- wahania nastroju,
- rozdrażnienie,
- smutek lub złość,
- myśli o przerwaniu leczenia,
- tęsknota za starymi schematami.
To naturalny etap procesu. Organizm i psychika uczą się funkcjonować bez dotychczasowego „wsparcia” w postaci nałogu. Rolą terapii jest nie tylko zauważenie tych trudności, ale także nauczenie bezpiecznego radzenia sobie z nimi, zamiast uciekania w destrukcyjne rozwiązania.
Czego nie trzeba się bać na początku terapii?
Wbrew częstym obawom, pierwsze dni leczenia:
- nie polegają na „rozbieraniu psychiki na części pierwsze”,
- nie wymagają natychmiastowych deklaracji na całe życie,
- nie są testem siły charakteru,
- nie opierają się na przymusie emocjonalnym.
Terapia to proces, a nie jednorazowe wydarzenie. Nikt nie oczekuje gotowości do rozwiązania wszystkich problemów w pierwszym tygodniu.
Małe kroki zamiast wielkich deklaracji
Jednym z najważniejszych założeń początku leczenia jest skupienie się na tu i teraz. Zamiast myśleć w kategoriach „nigdy więcej” czy „całe życie w trzeźwości”, terapia uczy:
- przeżywania jednego dnia bez nałogu,
- rozpoznawania emocji w danym momencie,
- reagowania na trudności krok po kroku.
To podejście znacząco zmniejsza presję i pozwala skupić się na realnej zmianie, a nie na lęku przed przyszłością.
Dlaczego pierwsze dni są tak ważne?
Choć mogą być trudne, pierwsze dni terapii:
- budują fundament zaufania do procesu,
- pokazują, że pomoc jest możliwa,
- przełamują izolację,
- dają poczucie, że problem nie musi być przeżywany w samotności.
Dla wielu osób to pierwszy moment od dawna, w którym pojawia się realna nadzieja, a nie tylko obietnica „że kiedyś będzie lepiej”.
Gdzie rozpocząć leczenie uzależnień?
Jeśli decyzja o terapii dojrzewa, warto wybrać miejsce, które zapewnia bezpieczne warunki, doświadczony zespół i spokojne wprowadzenie w proces leczenia. Jednym z ośrodków oferujących kompleksowe wsparcie od pierwszych dni terapii jest Terapia nad Wartą. To ośrodek oferujący leczenie uzależnień w Poznaniu i okolicach, dla pacjentów z Wielkopolski oraz innych regionów kraju.
Artykuł sponsorowany